
Forum bloga www.pokemon-rpg.blog.onet.pl
Administrator
- Kuso... - mruknęła dziewczyna. - Kuro chodź do mnie! Może uda ci się go wywęszyć! - przywołała Mightyenę.
Offline
Administrator
Kuro coś wyczuła, jednak ślady prowadzą w ciemną stronę lasu.
Offline
Administrator
- Ok... Wszyscy próc Dekiego [Kuro] powrót! - powiedziała odwołując pokemony. Następnie kiwnęła głową i ruszyła za Mightyeną.
Offline
Administrator
Biegłaś, a drzewa stawały sie coraz ciemniejsze, bez liści. Wokół coraz wyraźniej czuć było zapach... siarki? to dziwne. Dobiegłaś do wielkiej góry. Dostrzegłaś... wejście do podziemia?
Offline
Administrator
- Kuro? W porządku? - zapytała Mightyenę. Jej nie podobał się zapach, a co dopiero Dekiemu, który przecież miał od niej o wile lepszy węch. - Jeśli wszystko ok idziemy dalej, a jak nie to będę musiała cię schować...
Offline
Administrator
Niestety, aby wejść potrzebne było hasło. Usłyszałaś za sobą dziewczęcy głos.
- Riolu! Gdzie jesteś?!
Offline
Administrator
Niebieskooka natychmiast podbiegła do osoby, która wołała Pokemona i opowiedziała jej całe zajście.
Offline
Administrator
- O nie! Znowu! - załamała się - Za każdym razem próbują ją wykraść! - zaczęła narzekać - A właśnie, jestem Bella.![]()
- Ta Riolu jest bardzo ważna. To championka. - wytłumaczyła patrząc na wejście
Offline
Administrator
- Rozumiem... - Szpenęła niebieskooka - Znasz może hasło? - zapytała Bellę.
Offline
Administrator
- Niestety. - wzruszyła bezradnie ramionami - Nigdy jeszcze tu nie byłam. - wytłumaczyła - Może wielki mędrzec mógłby pomóc? -zamyśliła się
Offline
Administrator
- Wielki mędrzec? - Zdziwiła się niebieskooka. - Zaprowadzisz mnie do niego?
Offline
Administrator
- Chętnie. Tylko jest mały problem. - wyjmuje mapę i pokazuje Ci ją - Zaznaczone są dwa budynki. Na zachodzie i na wschodzie. Nie mam pojęcia, w którym się znajduje. Na dodatek bez Riolu nie mam szans. To był mój jedyny pokemon.
Offline
Administrator
- Rozumiem... - Powiedziała cicho dziewczyna. - Ale jakoś sobie poradzimy. - Pocieszyła Bellę. - Yoru i Kuro! - Przywołała Pokemony. - Przy pomocy szybkiego Ataku podbiegnijcie do domów i sprawdźcie je później tu wróćcie i nas poinformujcie.
Offline
Administrator
Po godzinie pokemony wróciły. Niestety nie miały najlepszych wieści. Zarówno Yoru, jak i Kuro natrafiły na przeszkodę, jaką była skalista, stroma ściana, po której trudno się wspiąć i nie dotarły na miejsce.
Offline
Administrator
- Hm... Jeśli musielibyśmy to sprawdzić zajęłoby nam to mnóstwo czasu... - powiedziała dziewczyna. - Hato... Może ty spróbujesz... - szepnęła do Pidgeotto którą w międzyczasie wypusiciła.
Offline